vitreus03.03.2008 :: 20:05 :: 90.156.49.82
Ja mam koło z silników! Porażka == Wy pewnie od razu macie to maszynoznawstwo przemysłowe, fajnie Wam.
A co do wirtualnego świata. Babci nie wytłumaczysz, to prawda. Babcia to dziwne stworzenie, ale ciesz się, że ją masz.
mart.03.03.2008 :: 18:03 :: 83.30.133.243
nie przypominaj mi o jebanej nauce. ostatnio dostałam cholerne 1 z tematu, który umiałam, ale źle się czułam i stało się. a dzisiaj 2 z geografii. chuj by to trafił. i wiesz co? nie słyszę żadnych pochwał co do ocen z matematyki, historii, fizyki, skąąąd. słyszę tylko jedno - ucz się biologii. mogłabym mieć same 6, ale przyczepiliby się tylko do jednej 1.
domowe kłótnie są koszmarne.
co nie oznacza, że się nie opłacają...
hermetyczna03.03.2008 :: 16:10 :: 83.11.63.68
Chcę za dużo. Jednocześnie dążę do stabilizacji, która po pewnym czasie zaczyna mnie nudzić i szaleńczego trybu życia, który w niedalekiej przyszłości zaczyna mnie męczyć. Tak się nie da...
Przecież wiedza o silnikach jest niezbędna do życia :D Bródka do góry.
Pozdrawiam.
pierdolnik03.03.2008 :: 14:26 :: 83.28.159.247
powiedz im, żeby się bujali.
Szpilka03.03.2008 :: 13:35 :: 83.13.152.122
Dlatego najlepiej jest się wyprowadzić, zmienić miejsce studiowania, odciąć się od rodziny i mieć na nich nalane.
Co z oczu, to z serca, nie?
Dlatego ja również zamierzam wybyć gdzieś do liceum, bo ciągle słyszę, że nic nie robię i że liczy się tylko komputer i Internet. Ha ha ha - siedzę jakąś godzinę dziennie.
Fajnie mamy... :/
Buziaki Maleńka ;)
stream-of-thoughts03.03.2008 :: 10:57 :: 213.158.197.87
postrzeganie świata zależy od ciebie i nikogo innego, więc chuj wszystkim we wszystkim w dupę... a optymizm będzie wszędzie gdzie ty będziesz. sprawdziłam i cholera, działa
hazzard03.03.2008 :: 10:54 :: 213.134.160.231
dlatego ja mieszkam z dala od domu i juz dawno sie sprzeciwilem ich wizji mnie, poszedlem swoja droga i jestem szczesliwy
pech03.03.2008 :: 01:52 :: 91.193.160.241
nie walczę bo nie mam podstaw:) a w przyjaźń... hmm może powiem tak.. coś co się skończyło a było najważniejsze.. i nie potrafię zapomnieć.. ale nie czuje się samotna:) i zaczynam budować z kimś na nowo moją przyjaźń i mam nadzieje że sie uda;) a jeśli chodzi o Twoją notkę to hmm.. po co robić co nam nie daje satysfakcji?? to bez sensu...