Lula
31.05.2008 :: 12:04 :: 85.222.23.182
och, tez mi problem. co cie obchodzi zdanie twojej matki? ratunku! w jakim jestes wieku? zyj w zgodzie ze soba i ze swoimi pragnieniami, tylko wtedy bedziesz umiala byc szczesliwa!

aasiek
30.05.2008 :: 14:25 :: 89.228.65.42
Asiu, człowiek też przemija... i nie mówię tu o przemijaniu ostatecznym.

avalanche
30.05.2008 :: 13:46 :: 83.13.152.122
To trochę chore. Przecież wiadomo, że to z człowiekiem będziesz, a nie z jego wykształceniem, znajomościami i pieniędzmi. Wiadomo, że to nie są rzeczy trwałe i niezmienne. Wszystko przemija. A człowiek, przeważnie, pozostaje taki, jakim był.

cdn
29.05.2008 :: 19:09 :: 83.30.251.232
eeej, przecież to twoje życie, a nie mamy.

pech
29.05.2008 :: 18:00 :: 91.193.160.242
wiesz co?:) jak to czytam to się śmieje sama do siebie.. moja mama ostatnio stwierdziła że uczucie jest mniej ważne i że lepiej sie ustatkować bo pokochać można każdego- ale ona zrobiła zupełnie inaczej.. poszła za głosem serca:P i ona chcą dla nas dobrze i my to docenimy za jakieś 10 lat..;)

vitreus
28.05.2008 :: 22:36 :: 90.156.49.82
Seks to kurwa nie wszystko... I wiedzą to wszyscy ci, którzy ten seks już uprawiali. Co z tego, że seks jest fajny, podniecający i w ogóle, w ogóle. Seks to coś wiecej niż doznania fizyczne. Powoli dorastam do myśli, że seks bez zobowiązań to "zwierzęce dymanie", bo tylko z takich pobudek został zrealizowany.

Ja miałam podobny problem z Marcinem. Ale tutaj to wszyscy byli na "nie". A teraz jest inny... Inteligentny, wykształcony (już prawie pan magister) i wszyscy są na tak, a jak go poznają osobiście to zapewne zwariują. No i co z tego? Serce zawsze lgnie do tego, który jest na "nie".

pixelized
28.05.2008 :: 11:43 :: 83.31.122.22
nie żyjemy w średniowieczu czy innej epoce, gdzie rodzice wybierali "ukochanych" dla córek.
może twoja rodzicielka myśli, że mając dyplom inżyniera/magistra itp. człowiek staje się automatycznie bogatszy (w tym sensie) i od razu jest alfą i omegą w każdej dziedzinie?
bo co z tego, że ty się z nim będziesz nudziła po kilku minutach rozmowy?

zresztą... ten pierwszy chłopak nawet jak pracuje, to i tak jak będzie chciał, to może pójść na studia i twojej mamie nic do tego. i jest jeszcze jeden plus - wie jak bardzo ciężko zarabia sie złotówki i prawdopodobnie nie będzie za bardzo rozrzutny a tym samym bardziej gospodarny.
wspaniała przyszłość nie zależy od studiów >.< tylko od najróżniejszych czynników, także tych nieprzewidywalnych.

także rób tak jak ci rozum podpowiada, że będzie dla ciebie optymalnie.
twoja mama co najwyżej może ci doradzić, ale absolutnie nie powinna kazać ci się wiązać z konkretnym typem.
(gdyby moi rodzice tak robili - do tej pory byłabym wielce nieszczęśliwa... )

kolezanka
28.05.2008 :: 01:33 :: 83.238.53.130
myślę, ze mama nie powinna za ciebie dycydować, poza tym prawda jest taka, że wielu z tych wyuczonych w przyszlości zarabia o wiele mniej o tych pracujących zaraz po szkole... [tak. btw.)]