stream-of-thoughts25.03.2008 :: 23:29 :: 213.158.196.117
nie wiem czy "przyjaciółka" to najlepsze określenie, no ale skoro tak piszesz to tak musi być. widocznie dziewczynka cierpi na schizofrenie części mózgowej układu społeczno-mentalnego. nie ma co się martwić nią, nimi, tym wszystkim.
a święta- bilans wychodzi na zero; dzień dobry, dzień zły. tak to w życiu już toczy się i pozostaje zaakceptować to, albo sikać na to.
// a nie wiem. to chyba wynika z odbioru własnej osoby, choć z drugiej strony- to coś innego, różnego od nas. a jak inne to lepsze bo przecież u nas tyle mankamentów...??
szpilka25.03.2008 :: 19:24 :: 83.13.152.122
Właśnie, ja też nie rozumiem, dlaczego nie chce, żebyście razem spotkały się ze znajomymi. Dziwni są niektórzy ludzie...
Nic Ci więcej nie napiszę, bo dzisiaj nic mi nie wychodzi twórczego.
Pozdrawiam emotikonką :*
backstage25.03.2008 :: 18:36 :: 80.52.251.226
Przepraszam za te zmiany, ale wiesz - kobieta zmienną jest :D
Biedna - ja mam tak na co dzień nawet w niedzielę - bo mi tak mama ustawiła budzik, i nie da się go zresetować ^^'
Nie może być chyba gorzej... Prawda?
agatka1525.03.2008 :: 00:36 :: 87.96.6.59
Biedna ;*
pech25.03.2008 :: 00:28 :: 91.193.160.242
ja nie cierpię świąt i chociaż było by nie wiadomo jak pięknie to ja i tak jestem do nich tragicznie nastawiona..:/ .... a zachowanie przyjaciółki jest co najmniej dziwne...
cdn25.03.2008 :: 00:04 :: 83.4.189.6
Też lubię Mazury. Ale się nie umywają ;p.
Och, kurwa. Bywa, bywa.
Ej, ale dlaczego nie chce, byście RAZEM spotykały się ze znajomymi?