martyna29.02.2008 :: 21:19 :: 83.4.205.166
mieszkanie w bloku... o nieeee, jestem nieprzyzwyczajona do takich rzeczy.
pamiętaj, że płaszczyk to podstawa! nie przejmuj się chemią! zdarza się i to najlepszym. ale trafić na piękny płaszczyk, to jest dopiero rzecz! ja właśnie szukam, tylko ciekawe skąd na to wszystko wezmę fundusze, no skąd?
kurde, mój tata też wraca w marcu! nie mogę się doczekać, choć jestem w innej sytuacji niż ty.
kurde, aasiek, ty to masz z tymi szablonami... :p
keytoaim29.02.2008 :: 16:54 :: 80.52.251.226
Oj skąd ja to znam... Też tak miała, ale się uspokoiło - dzięki Bogu. To jest najgorsze co może być.
Ja nie miałam wyśmienitych kontaktów z ojcem - a teraz nie mam go i cieszę się, bo może to się wydawać głupie.
Szpilka29.02.2008 :: 13:53 :: 83.13.152.122
Co do dzieci sąsiadów, to nie będę się wypowiadała, gdyż sama staram się umilać czas swoim sąsiadom. Może nie tupię i nie biegam po mieszkaniu, ale zmuszam ich do słuchania muzyki, której sama słucham... :).
Wrzuć zdjęcie płaszczyka, chętnie bym go zobaczyła...
Vitreus, dzieci do kaloryfera nie przywiążą, bo prawdopodobnie kaloryfer będzie wtedy wyrwany. Ja proponowałabym wymęczyć dzieciaki podczas dnia na świeżym powietrzu. Sama kiedyś przetestowałam to na swoim rodzeństwie. Wynik pozytywny - dzieci miały dość biegania, skakania, kopania, gryzienia i krzyczenia na dłuuugi czas.
Buziaki Aś, a napisać coś postaram się dzisiaj wieczorem :*
Dreamer 29.02.2008 :: 12:20 :: 212.106.21.182
Nudne to i głupie xD Ładny szablon :)
vitreus29.02.2008 :: 12:02 :: 90.156.49.82
A ja nawet nie mam chęci na naukę. Z chemią organiczną to ponoć u nas masakra jest i co zajęcia będą tzw. wejściówki z materiału, który w danym dniu będziemy omawiać. Co to ma być?! ;/ W każdym razie ja jeszcze wcześniejszą chemię mam w plecy...
A co do dzieci sąsiadów. To jest porażka, daj spokój. Jakieś rozmowy z sąsiadami przeprowadzić nie można, żeby dzieci do kaloryfera przywiązali?